Często rozmawiamy o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS - International Space Station) w kontekście łączności, przelotów i dopplerów, a rzadziej jako o obiekcie, który można po prostu zobaczyć i uwiecznić zwykłym aparatem.
Poniżej kilka kadrów zrobionych z ręki, bez specjalnego prowadzenia, bez teleskopu i astrofotograficzych cudów. To nie stack i nie tracking, tylko pojedyncze klatki po lekkiej obróbce.
Zdjęcia wykonane Canonem EOS 600D i manualnym obiektywem Jupiter 37A 135 mm — tanim sprzętem, który wiele osób posiada, lub może wejść w posiadanie za niewielkie pieniądze.
Pierwsze zdjęcie to surowy kadr, bez powiększenia i bez obróbki. Wartości ustawione w aparacie i obiektywie F5,6 1/125s ISO800.

Na pierwszy rzut oka „nic tu nie ma” — a jednak mniej więcej na środku kadru kryje się ISS - po dużym powiększeniu widać mały, jasny punkt. Niestety, żeby umożliwić upload, musiałem skompresować zdjęcie, ponieważ miało 20MB, a upload akceptuje do 10GB, przez co ISS jest mniej wyraźna, niż w oryginale, ale poniżej wklejam powiększone zdjęcie ISS z oryginalnego kadru.

Następne ujęcie pokazuje ten sam materiał po prostej obróbce w programie RawTherapee. Widać kształt ISS, asymetrię jasności i wydłużenie zgodne z ruchem.

Poniżej kolejne ujęcie w momencie przelotu ISS na tle tarczy Księżyca. W tym ujęciu została wykonana seria ośmiu zdjęć F5,6 1/800s ISO200. Liczby, pod którymi widać ISS pokazują kierunek i trajektorię, po której leciała. Po powiększeniu można również zauważć kształt ISS zmieniający się w każdej klatce ze względu na zmianę położenia, większy kąt fazowy i inną orientację paneli. W skrajnych klatkach lekkie rozogniskowanie (brzegi kadru) wynikające z niedoskonałości szkła obiektywu jak i zapewne z nioptymalnego ustawienia aparatu i obiektywu.

Nie chodziło o bicie rekordów rozdzielczości, tylko o sprawdzenie, czy niskim kosztem i bez specjalistycznego sprzętu da się wyciągnąć kształt stacji — i okazuje się, że da się.
Wrzucone jako ciekawostka i zachęta, jeśli ktoś łapie ISS na radiu, to może warto spróbować złapać ją światłem. Jak widać, próg wejścia jest niski, a satysfakcja spora.
|